Artur z powodu chondromalacji rzepki i bólu kolan musiał zrezygnować z górskich wędrówek, squasha i mocniejszego treningu nóg. Podczas analizy ruchowej okazało się, że jego kolana ‘uciekają’ do środka, a mięśnie pośladków i tyłu uda są zbyt słabe. Po kilku miesiącach pracy nad stabilizacją i siłą nóg Artur wrócił do treningu na siłowni bez bólu, a wędrówki po górach znów są dla niego przyjemnością.
Dane pacjenta:
Imię: Artur
Wiek: 29 lat
Schorzenie: przewlekły ból kolan, chondromalacja rzepki, boczne przyparcie rzepki.
Cel: bez bólu chodzić po górach, grać w squasha i trenować nogi na siłowni.
Punkt wyjścia – z czym Artur do mnie przyszedł?
Ból kolan uniemożliwiał mu chodzenie po górach, granie w squasha i swobodny trening nóg na siłowni.
Od lekarza usłyszał diagnozę „chondromalacja rzepki” – ale sama diagnoza nie rozwiązała problemu, bo ból nadal ograniczał codzienne aktywności.
Diagnoza ruchowa – co było przyczyną?
Podczas analizy ruchowej okazało się, że podczas przysiadów kolana Artura mocno uciekają do środka.
Testy siły mięśniowej potwierdziły osłabienie mięśni pośladkowych oraz tylnej części uda.
Wniosek: na tamten moment Artur był po prostu „za słaby” na obciążenia, które serwował sobie podczas wymagających aktywności i a stawy kolanowe nie były w stanie poradzić sobie z tym ciężarem.
Jak Artur pracował?
Faza 1: stabilizacja kolan i stóp:
początkowe treningi opierały się głównie na ćwiczeniach poprawiających stabilność kolana i stopy.
Artur uczył się ustawiać ciało tak, aby w czasie ćwiczeń siłowych kolana nie „uciekały” i nie bolały.
Faza 2: wprowadzenie treningu siłowego:
po kilku tygodniach włączyliśmy do planu ćwiczenia siłowe na nogi.
kluczowe było to, żeby Artur mógł zacząć progresować z obciążeniem i budować siłę nóg, zamiast cały czas oszczędzać kolana.
Faza 3: samodzielny trening z planem:
po kilku miesiącach regularnej pracy Artur był już na tyle silny i świadomy ruchu, że mógł ćwiczyć samodzielnie.
Otrzymał rozpisany plan treningowy, który realizuje do dziś.
Sytuacja Artura w momencie zakończenia współpracy:
stan kolan wyraźnie się poprawił – ból pojawia się sporadycznie.
Artur jest w stanie samodzielnie trenować nogi na siłowni bez bólu: wykonuje m.in. przysiady i martwe ciągi.
Górskie wędrówki przestały być problemem – może wrócić do aktywności, które wcześniej ból mu odbierał.
Ból, jeśli się pojawia, nie utrudnia już normalnego funkcjonowania.
Jeśli i Ty mierzysz się z przewlekłym bólem kolan, innych stawów lub głowy – napisz do mnie!
W kilku zdaniach daj znać co się dzieje – odezwę się w ciągu 24h i powiem Ci, co możemy z tym zrobić!



